Mhhroczny humor.... Strona: 55

Dodano: 2008-01-24 23:32

http://www.pardon.pl/artykul/3771/19-latka_lubi_chodzic_na_smyczy_co_komu_do_tego
:lol:



Dodano: 2008-01-24 23:40

To bardzo ciekawe :) Chcę o tym podyskutować, otworzę topik.



Dodano: 2008-01-25 14:40




Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.
- A gdzie ja? - pyta się Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:
- A ty Wania do kabiny!


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-01-26 10:29

bilboard z tą 'ładowarką do komórki' stoi przy rondzie w Strzegomiu hehhe, reklamują w ten sposób jakiś komis telefonów hehe, oryginalnie ten tysunek pokazał się bodajże kilka lat temu w urbanowskim "NIE" 8)

a tutaj Jozin z Bazin w wykonaniu CREMASTER :D



Dodano: 2008-01-26 16:23

Babcia klozetowa



oraz inna babcia


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-01-27 17:22

na prawdę żadko zdarza mi się na cały głos wyjebać śmiechem.... http://www.mord-horde.com/Albums/NA_lyrics.htm polecam :lol:



Dodano: 2008-01-27 17:39

Paskievicz napisał(a):
na prawdę żadko zdarza mi się na cały głos wyjebać śmiechem.... http://www.mord-horde.com/Albums/NA_lyrics.htm polecam :lol:


Skojarzyło mi się z tym: http://auimba.republika.pl/texty.htm
:D


[url=http://www.lastfm.pl/user/Lucauss/?chartstyle=TheDarkTen] [img:0dbab7a725]http://imagegen.last.fm/TheDarkTen/artists/6/Lucauss.gif[/img:0dbab7a725] [/url]


Dodano: 2008-01-28 09:11

Informatyk nie jest stworzeniem stadnym, zazwyczaj do egzystowania wystarcza mu legowisko z stałym podłączeniem do internetu, niezbyt oddalone od źródła snickersów i kawy. Przypadki patologiczne potrzebują samicy, przedstawiciela innego gatunku ssaków (bo kobieta informatyk to jak świnka morska: ani to świnka, ani morska...), najlepiej księgową albo matematyczkę, która pomagała by swojemu samcowi pisać niedziałające algorytmy. Istnieją dwie metody podrywania przez informatyków:

* Nieskuteczna - samiec rzuca wyzywającym tekstem: "Wypełnimy razem arkusz kalkulacyjny?" lub "Chodź do mnie, zcrackujemy notatnik"
* Hardcorowa, też nieskuteczna - tekst nie dość, że wyzywający, to zawiera podtekst erotyczny "Mam truskawkowy firewall z wypustkami" lub, jeśli chce się upewnić, że nie jest z tych puszczalskich (informatycy nie lubią zmiennego IP) "Masz jeszcze plombę gwarancyjną?"

Jakie to życiowe :D



Dodano: 2008-01-28 13:05

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Paskievicz napisał(a):
na prawdę żadko zdarza mi się na cały głos wyjebać śmiechem.... http://www.mord-horde.com/Albums/NA_lyrics.htm polecam :lol:
Sikam!!! :lol: :lol: :lol: 8O Ja bym chciala caly taki tomik!! :lol:


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-01-28 18:36

Filmik znajomego:


W podobnym klimacie spędzam ostatnie dni xD


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-01-28 19:00

- Tu wieża, tu wieża, 747 odezwij się!
- ...
- Tu wieża, 747, do cholery!
- hik... epf... ka... kapitan nie hik nie może... teraz podejść!
- A co mu się stało?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie moze podejść... eee, jest kompletnie... fffff... wcięty!
- Do cholery! To dajcie stewardesę!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie może podejść bo ... uf..ep... jest kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja wogóle rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!


Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

Przed właścicielem małej firmy siada urzędnik z kontroli:
- Chciałbym listę osób, które pan zatrudnia i ile pan im płaci.
Właściciel:
- No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1200 miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki. I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala gościu 90% roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend. Acha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moją żoną.
- O, o, właśnie z nim chciałbym porozmawiać!
- Rozmawia pan.

Posterunek milicji. Leży ogromna dynia, z niej wystają ręce i nogi. Wchodzi komendant i od progu pyta:
- Co to ma, bliad’, być, jakieś Helołiny sobie robicie?!
- Nie, panie komendancie, tuż przed północą zatrzymaliśmy karetę z Kopciuszkiem.



Dodano: 2008-01-28 20:47

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Ostatnio trafilam przypadkiem na fajna 8) stronę. Rozwala 8) http://www.satan.pl/varia.php?id=199


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-01-28 22:25 Zmieniono: 2008-01-28 22:30

Krąg Odrzuconych powala! :mrgreen:

A tutaj:
polecam nie omijać komentarzy autora :mrgreen:

FOTKA PE EL



Dodano: 2008-01-28 22:25

Hymn PIS-u z Bollywood



I jeszcze coś - co mi się przypomniało po obejrzeniu co kryje się pod linkiem, podanym przez Alpha-Sco. Takoż blog i takoż - zabawny:

http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/2006_01_01_archive.html


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2008-01-29 10:01

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Stary_Zgred napisał(a):
I jeszcze coś - co mi się przypomniało po obejrzeniu co kryje się pod linkiem, podanym przez Alpha-Sco. Takoż blog i takoż - zabawny:

http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/2006_01_01_archive.html
Te "nienoszone" majtki rozwalaja 8) Az sie prosza zeby je kupic i nosic 8)


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-01-29 13:54

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
"Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."




Pewien facet bardzo pragnął skoczyć ze spadochronem. W końcu przemógł swój lęk wysokości i zgłosił się na szkolenie. W samolocie jego instruktor powtórzył mu wszystko jeszcze raz.
- Słuchaj, na prawym ramieniu masz dużą czarną rączkę, jak skoczysz licz do trzystu i pociągnij, spadochron się otworzy, gitara gra. Ale, jeśli się nie otworzy to na lewym ramieniu masz małą brązową rączkę, pociągniesz za nią spadochron się otworzy, gitara gra. Ale jeśli i to nie pomorze w kieszonce szelek masz instrukcje, czytasz to i gitara gra. Kapujesz?
Facet potwierdził skinieniem głowy i skoczył.
Leci, leci, liczy, liczy.
- Trzysta!- krzyknął kiedy doliczył i ciągnie za czarną rączkę.
Bach... nic się nie stało.
- Cholera!- krzyknął i pociągnął za brązową rączkę.
Bach... nic się nie stało.
- Noż kurna!- krzyknął i wydobył z kieszonki instrukcje, otwiera na pierwszej stronie i czyta:
- Ojcze nasz któryś jest w niebie...




Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść
za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak
samo robił on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
M: o Boże, o mój Boże! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami !



A dla tych, którzy myśleli o świństwach... pięć zdrowasiek!!!


Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..


Dodano: 2008-01-29 14:54

Stary_Zgred napisał(a):
I jeszcze coś - co mi się przypomniało po obejrzeniu co kryje się pod linkiem, podanym przez Alpha-Sco. Takoż blog i takoż - zabawny:

http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/2006_01_01_archive.html


Oooorany, turlałam się pod stołem! :D:D:D Dzięki, poprawiłaś mi humor po takim beznadziejnym wieczorze i poranku :)



Dodano: 2008-01-29 15:04

W przedziale pociągu jadą dwie młode, super ubrane, piękne kobiety. Podróżuje też, w tym samym przedziale, skromny mężczyzna, siedzący w kącie przy oknie i czytający spokojnie gazetę. Kobiety cały czas prowadzą dyskusję, jak to w dzisiejszych czasach ciężko jest godnie żyć.
- Powiem ci, że chciałabym znaleźć jakiegoś bogatego kochanka, który by mi płacił miesięcznie pięć tysiący euro.
- No! Plus nasze zarobki, to można by skromnie żyć.
- Właściwie, gdyby było dwóch po dwa tysiące pięćset, to też bym słowa nie powiedziała!
- A ja myślę, że nawet pięciu po tysiąc - to też bym nie pogadziła!
W tym momencie mężczyzna odkłada gazetę i mówi:
- Jak już dojdziecie do stu - to mogę być jednym z nich!

Członek - zewnętrzny narząd płciowy, który dąży do tego, aby się stać wewnętrznym.

- Pani Grażynko, w naszym biurze nie pracujemy w siateczce na włosy!
- Ależ to nie siateczka, panie kierowniku...
- To proszę nosić dłuższą spódniczkę.

Nieudacznik - facet, którego żona i kochanka mają okres w tym samym czasie...

USA. Małe miasteczko w Kentucky. Siedzą dwaj weterani wojny w Zatoce Perskiej i piją budweisera.
- A pamietasz, Bill, jak siedzieliśmy w okopie tuż przed atakiem Arabusów?
- No.
- I co żeśmy se obiecali?
- No.
- Że, jak się wojna skończy, jak wrócimy do domu, to założymy rodziny...
- No.
- ...i się nam urodzą dzieci. A jak te dzieci dorosną, to je ze sobą ożenimy.
- No.
- Bill, przyszedł czas ożenić nasze dzieci. Mój syn, Jim, już jest dorosły.
- OK. Mój syn, Jack, też...

Pewna dama, rubensowskiej postury, zasłabła w łazience podczas kąpieli. Woła męża, żeby jej pomógł, ale wątły był chłopina i sobie nie poradził.
- Nie pozostaje nam nic innego, kochanie, niż zawołać pomoc - mówi wreszcie mąż.
- Jak pomoc, kiedy goła jestem?
W odpowiedzi mąż przynosi z pokoju wielkie sombrero, przykrywa co poniektóre organy żony i dzwoni po pogotowie. Po chwili przyjeżdża dwóch ratowników. Jeden wchodzi do łazienki i zamyka za sobą drzwi. Po długiej chwili wychodzi i woła drugiego. Mąż korzystając z okazji chwyta pierwszego ratownika za rękę i pyta:
- No i jak będzie?
- Niech Pan się nie martwi, żona z tego wyjdzie, ale ten Meksykanin jest nie do uratowania....

Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! – wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
- RĘKOMA!!!

Dwie czterdziestki przy herbatce.
- A wiesz? Mój Antoni to mię ciągle darzy uczuciem...
- Bo?
- Och! Gdyż, ponieważ jeszcze trzy razy w miesiącu mię ekstazą cielesną obdarza...
- No, to klawo, bo mój Zenek to mnie już chyba kurde nie chce.
- Dlaczegóż to? Ach, dlaczegóż?!
- A bo teraz to mnie już ino dwa razy dziennie rucha...



Dodano: 2008-01-29 22:17

Slipknot :lol:


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-01-29 22:19

"Chcę umrzeć spokojnie, we śnie - tak jak mój dziadek, a nie wrzeszcząc z przerażenia tak jak jego pasażerowie."


AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"


Dodano: 2008-01-30 08:53

http://vader.joemonster.org/upload/zqr/512_d35c101b1104_portesavon.jpg


http://vader.joemonster.org/upload/zqq/5f601e86u20.jpg


(...) nie ma takiego nonsensu, którego umysł ludzki nie byłby zdolny wymyślić" R. K


Dodano: 2008-01-30 09:03

Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."

Wiekowy rolnik i jego żona opierają się o ścianę chlewu, kiedy kobieta tęsknie przypomina, że za tydzień będzie złota rocznica ich ślubu.
- Zróbmy przyjęcie, Stefan - zasugerowała - Zabijmy świnię.
Rolnik podrapał się w siwą głowę:
- Rany, Elka - w końcu odpowiedział - Nie widzę powodu, żeby świnia ponosiła odpowiedzialność za coś, co stało się 50 lat temu.

Pewnego dnia przed obrazem przedstawiającym Adama i Ewę spotkali się Niemiec, Francuz, Anglik i Meksykanin. Po kilku chwilach kontemplacji dzieła
Niemiec mówi:
- Spójrzcie tylko na ich doskonałą budowę, atletyczne ciało Adama i blond włosy Ewy. Oni musieli być Niemcami.
Na co protestuje Francuz:
- Ależ skąd! Zwróćcie uwagę na erotyzm tej sytuacji, na ich nagie ciała. On tak męski, ona taka kobieca, z pewnością za chwilę obudzi się w nich pożądanie. To Francuzi.
Nie zgadza się z nim Anglik:
- Panowie, czy widzicie szlachetność ich gestów, ich arystokratyczną postawę. To naturalnie Anglicy.
Po kilku chwilach milczenia odzywa się Meksykanin.
- Nie mają ubrań, nie mają butów, nie mają dachu nad głową, do jedzenia jedno smutne jabłuszko, nie protestują i wydaje im się, że są w raju. To Meksykanie...



Dodano: 2008-01-30 18:05

Kilka uwag Ojców Kościoła:

OJ!



Dodano: 2008-01-30 19:05

Ze znanej strony z humorem dlaczego w pornolach zycie studentów jest łatwiejsze?

Sytuacja Pierwsza: Niedobra studentka.
Katarzyna, atrakcyjna studentka, podchodzi do biurka profesora.

Pornol:
Kasia: Co mogłabym zrobić, żeby poprawić ocenę?
Profesor: Z reguły studenci wykonują dodatkowe prace.
Kasia: (uprawia seks z profesorem)

Real:
Kasia: Co mogłabym zrobić, żeby poprawić ocenę?
Profesor: Z reguły studenci wykonują dodatkowe prace.
Kasia: Na przyklad?
Profesor: Osiem do dziesięciu stron rozprawy na wybrany przeze mnie temat.
Kasia: Och, to ma sens. Dzięki temu będę mogła umieścić tą pracę w moim późniejszym CV.


Sytuacja Druga: Gorąca nauczycielka
Piotr, przystojny student, 9 lat na uczelni, podchodzi do biurka profesora. Profesor Maria posiada duży biust.

Pornol:
Piotr: Chciała mnie Pani widzieć po zajęciach, Pani Profesor.
Pani Profesor: Chce wiedzieć dlaczego jesteś tak długo na uczelni i sprawdzić twoje umiejętności.
Piotr: Jak?
Pani Profesor: (robi Piotrowi loda)

Real:
Piotr: Chciała mnie Pani widzieć po zajęciach, Pani Profesor.
Pani Profesor: Chcę wiedzieć dlaczego jesteś tak długo na uczelni i sprawdzić twoje umiejętności
Piotr: Jak?
Pani Profesor: Chciałabym żebyś rozwiązal serię testów bazujących na materiale z tego semestru.
Piotr: Czy zamiast tego nie moglibyśmy po prostu pójść do łóżka?
Pani Profesor: (pozywa Piotra do sadu)


Sytuacja Trzecia: Stowarzyszenie studentek na uczelni (moje ulubione)
8 do 10 atrakcyjnych studentek, siedzą na olbrzymim lozku, wszystkie są w bieliźnie podkreślającej ich jędrne piersi.

Pornol:
Przewodnicząca Stowarzyszenia: Pobawmy się nago w bitwę na poduszki!
Czlonkinie stowarzyszenia: Tak, tak! I poćwiczmy całowanie!

Real:
Przewodniczaca Stowa... nie, cholera, prawdopodobienstwo że będzie ich 10 na jednym łóżku jest tak małe.


Sytuacja Czwarta: Studentka pierwszego roku.
Kasia, bardzo atrakcyjna studentka pierwszego roku siedzi na łóżku z Bartkiem. Czy wspomniałem, że Kasia ma piersi wielkości dojrzalych grapefruitow? Otóż ma!

Pornol:
Bartek: Spróbujmy seksu analnego!
Kasia: OK!

Real:
Bartek: Spróbujmy seksu analnego!
Kasia: Nie!


Sytuacja Piąta: Hydraulik.
Pan Wiesiek, mocno zbudowany, złota rączka w akademiku, puka do pokoju Kasi. Kasia otwiera drzwi w koszulce, której dekolt pokazuje pępek.

Pornol:
Pan Wiesiek: Czy to tutaj trzeba przetkać zapchany zlew?
Kasia: (w zasadzie to cały dialog potrzebny, żeby uprawiać z Kasią każdy rodzaj seksu)

Real:
Pan Wiesiek: Och, a mogłem zostać na uczelni.
Kasia: Rozumiem jak jesteś roczarowany swoją pozycją materialną i życiową.



Dodano: 2008-01-30 19:23

Wiesiek?? Chyba Czesiek, Czesiek hydraulik :twisted:


forever alone immortal


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło